Juliusz Słowacki
Balladyna

Reżyseria: Krzysztof Galos

Kostiumy: Katarzyna Paciorek

Scenografia: Katarzyna Paciorek

Obsada: Żanetta Gruszczyńska-Ogonowska , Dominika Mrozowska, Beata Niedziela, Małgorzata Wiercioch, Katarzyna Ulicka-Pyda, Zdzisław Derebecki, Marcin Borchardt, Artur Czerwiński, Piotr Krótki, Artur Paczesny, Wojciech Rogowski, Jacek Zdrojewski, Inspicjent – Hanna Studen

Premiera: 30 września 2017

Zdjęcia: Izabela Rogowska

Balladyna Juliusza Słowackiego otwiera kosmiczny świat.
A dzieje się u nas, tu, w Polsce; niemal pod warszawską palmą przy Alejach Jerozolimskich, ale i na Wawelu oraz w Koszalinie.
Mamy karnawał, widzimy ludzi w kostiumach i maskach. Jesteśmy w świecie magii i wiary. Właśnie jedna z Bogiń udzielająca łask wiernym zakochała się w dorodnym, pełnym energii chłopie. A to jest zakazane.
Jesteśmy świadkami Zmierzchu Bożyszcz – Bogini jest tak zakochana, że zapomina o swym posłannictwie, działa w amoku, pozwala się źle traktować. Gafa goni gafę. Konsekwencje jej źle użytej boskiej mocy pomnażają zło, które działa miedzy ludźmi. Bóg chrześcijański wycofuje się i czeka.
Polska to kraj przeklęty, rządzony przez mordercę, tyrana i uzurpatora. Zakochanie Boginki porusza kostkę domina, która wywraca cały układ państwa.
Balladyna, ach kimże ona mogłaby być gdyby nie urodziła się w biedzie i w rodzinie o niskim statusie społecznym. Niech jednak tylko życie da szansę tej niezwykłej, ponadprzeciętnej kobiecie. Oszukana przez siostrę i matkę buntuje się i postanawia za wszelką cenę otworzyć sobie wrota wolności, poznać swą naturę, zacząć żyć bez poczucia poniżenia i osiągać cele współmierne do jej możliwości. Jest bezwzględna i dzielna.
Staje się tym, kim chce – pnie się na szczyt piramidy społecznej, rozwala konwenanse, kocha według pragnień, jest doceniona, jako jedna z pierwszych kobiet polityczek. W drodze do osiągnięcia celu nie waha się mordować.
Jednak cel ostateczny to stworzenie sprawiedliwego państwa. Ileż takich ambitnych dziewczyn z prowincji chce zmienić swe biedne życie w Warszawie i osiągnąć sukces finansowy i zawodowy, a potem chwalić się swymi osiągnięciami.
My, widzowie jednak wierzymy, że istnieje sprawiedliwość, która osobiście dosięga tego, co źle czyni. Dlatego Balladynę dosięga ręka Boga, gdy wykona swe zadanie i uzna winę. Los Balladyny może być wzorcowym przykładem bezwzględnej kariery. Balladyna jednak nie jest potworem, ma sumienie, które ją zadręcza i w końcu doprowadza do śmierci.
Polska z Balladyny jest krajem biedy, nierówności społecznej i panoszenia się władzy, nieistnienia pozytywnych wzorców zachowań społecznych. Polacy to… – i tu musiałoby paść wiele negatywnych słów, którymi Słowacki ich, czyli przecież nas, opisuje.
W mojej Balladynie nie tylko opowiadam historię o tym, że dopiero interwencja Boga przerywa pasmo zbrodni. Pozbawiona sumienia polityka jest amoralna – ona zwycięża – do władzy może wrócić znów tyran, który skryje swe intencje za pięknie brzmiącą propagandą – wypowiadaną tekstami Wawela.
To współczesne narracje polityków – twitty i newsy – budują nasz stosunek do faktów politycznych i rzeczywistości. Jest jednak karnawał, wszyscy są w maskach, więc bawmy się…